Iran to kraj, który przez lata pozostawał w cieniu innych bliskowschodnich destynacji, ale od kilku sezonów przeżywa prawdziwy renesans zainteresowania wśród polskich podróżników. Persja – bo tak wciąż nazywają ją starsi mieszkańcy – przyciąga nie tylko monumentalnymi zabytkami z czasów Cyrusa i Dariusza, ale też górskimi szlakami Alborzu, pustynnymi karawan-serajami na Jedwabnym Szlaku, kolorowymi ogrodami w Shiraz i prawdziwym, nieocenzurowanym życiem ulicznym Teheranu. Do tego dochodzi perska gościnność, która sprawia, że wielu turystów zostaje dłużej, niż planowało – niektórzy nawet uczą się farsi i wracają po kilka razy. Iran to też kraj, w którym można spędzić miesiąc zwiedzając, ucząc się i jedząc do syta, nie wydać przy tym majątku, a wręcz – wyjść na zero, jeśli ktoś ma elastyczny budżet i lubi przystosować się do lokalnych warunków.

Generalnie poziom cen w Iranie należy uznać za niski z perspektywy Polaka. Za złotówkę dostaje się tam dziś około 10 000 irańskich riali (IRR), ale w praktyce wszyscy liczą w tysiącach – „tomanyach”. Po przeliczeniu: obiad w knajpie kosztuje tyle co dwie bułki w polskiej Żabce, bilet na 6-godzinny autobus VIP tyle co kawa latte w warszawskim food-hallu, a noc w czystym, nowym hotelu w Isfahanie – tyle co parking na lotnisku w Modlinie na trzy dni. Szczególnie tanie są: paliwo (0,35 zł/l), owoce (dwa kilogramy truskawek za 2 zł), wejściówki do świetnych muzeów (3–6 zł) i oczywiście jedzenie uliczne – kebab koobideh w chlebie lavash to wydatek 3–4 zł. Szczególnie drogie – alkohol (nielegalny, więc na czarnym rynku 0,5 l wódki to 120–150 zł), sprzęt elektroniczny (laptop droższy o 30–40% niż w Polsce) oraz wszystko, co trzeba importować: książki po angielsku, markowe kosmetyki, części do samochodów.

Pieniądz irański – inflacja, wymiana i praktyczne sztuczki

Oficjalna inflacja podawana przez bank centralny to 40–50% rocznie, ale mieszkańcy żartują, że w sklepie mięsnym ceny rosną co tydzień. Dla turysty oznacza to, że kurs „dolar–rial” na ulicy zmienia się dynamicznie; wystarczy przejść trzy kantory, by zauważyć różnicę 5–7%. Bankomaty nie przyjmują zagranicznych kart (w ciągu ostatnich lat wyjątek zrobiły tylko niektóre bankomaty Melli i Tourism Bank w Teheranie, ale i one potrafią odmówić współpracy). Polską kartą zapłacisz wyłącznie w kilku luksusowych hotelach i sklepikach przy lotnisku. Dlatego wszyscy wwożą gotówkę – euro lub dolary. Najlepszy kurs jest na Ferdowsi Street w Teheranie (okolica kantorów), w Isfahanie – przy Naqsh-e Jahan, w Shiraz – w labiryncie bazarów Vakil. Najgorszy – na lotnisku i w hotelach. Warto zabrać ze sobą duże nominały (100 USD, 200 EUR), bo za 20-eurowkę kantory dają gorszy kurs. Irańczycy sami przerzucają oszczędności na złote monety i dolary, więc wymiana nigdy nie jest problemem – kantor znajdziesz nawet w miasteczku 20-tysięcznym.

Praktyczna uwaga: w Iranie obowiązują dwie jednostki – rial (oficjalny) i toman (potoczny, 1 toman = 10 riale). Ceny w sklepach, na straganach, w taksówkach podawane są w tysiącach tomanów. Gdy sprzedawca mówi „20”, płacisz 200 000 riali. Dla uproszczenia: odejmij z końcówki jedno zero i masz cene w złotych (200 000 IRR ≈ 20 PLN). Warto mieć też portfel na drobne – banknot 50 000 IRR to równowartość 5 zł, a 1 000 000 IRR (100 zł) to już gruby plik, który ledwie mieści się w kieszeni.

Ceny w Iran – szczegółowy cennik 2025

Transport

  • Bilet autobusowy Teheran–Isfahan (450 km, VIP z przekąską, fotelem rozkładanym do pozycji leżącej) – 45–60 zł
  • Podróż pociągiem szybkobieżnym Teheran–Mashhad (7 h, klasa 1) – 70 zł
  • Lokalny autobus miejski – 0,40 zł
  • Metro w Teheranie – 0,25 zł (karta magnetyczna 2 zł, doładowanie dowolne)
  • Taxi Uber-typu (Snapp, Tapsi) 10 km w szczycie – 6–7 zł
  • Tradycyjny taxi-żółto-zielony na ulicy – 0,30 zł/km, ale trzeba się targować
  • Wynajem kierowcy z samochodem na cały dzień (Shiraz–Persepolis–Necropolis–Shiraz) – 120–150 zł
  • Benzyna (limitowana, 60 l/m-c na osobę) – 0,35 zł/l; po przekroczeniu limitu 0,70 zł/l
  • Wynajem skutera 125 cm³ na dzień w Kish – 40 zł

Bary i restauracje

  • Obiad w lokalnej „czajchni” (kebab koobideh, ryż, jogurt, napój) – 12–15 zł
  • Kolacja w restauracji średniego poziomu w Teheranie (pizza perska, sałatka, cola) – 25–30 zł
  • Luksusowa restauracja na dachu hotelu Abbasi w Isfahanie (krewetki, saffron rice, deser, herbata) – 90–110 zł
  • Kawa po turecku w tradycyjnej herbaciarni – 1,50 zł
  • Sok ze świeżych granatów – 2 zł (0,2 l)
  • Woda mineralna 0,5 l w knajpce – 0,80 zł
  • Cola 0,33 l – 1,20 zł

Artykuły spożywcze (ceny w sklepach, markecie Shahrvand, Teheran)

  • Chleb lavash (5 sztuk) – 0,60 zł
  • Chleb sangak (0,5 kg, prosto z pieca) – 0,80 zł
  • Mleko UHT 1 l – 1,10 zł
  • Jogurt naturalny 1 kg – 2 zł
  • Ser feta lokalny 0,5 kg – 4 zł
  • Jajka 10 sztuk – 2,20 zł
  • Kurczak cały 1 kg – 5 zł
  • Mięcina wołowa 1 kg (filet) – 18–20 zł
  • Ryż basmati pakistański 1 kg – 3,50 zł
  • Cukier 1 kg – 0,90 zł
  • Oliwa z oliwek lokalna 0,5 l – 7 zł
  • Pomarańcze 1 kg – 0,70 zł (sezon)
  • Jabłka 1 kg – 0,90 zł
  • Truskawki 1 kg – 2 zł (maj)
  • Kiwi 1 kg – 1,80 zł
  • Szafran 1 g – 8 zł (w bazarze, w sklepie 15 zł)

Piwo i alkohol

  • Piwo bezalkoholowe istak 0,33 l w sklepie – 1 zł
  • Piwo bezalkoholowe w barze – 1,5 zł
  • Domowy arak z czarnorynkowego źródła (0,5 l, ryzyko mandatem) – 120–150 zł
  • Wódka podróbka „Russian Standard” (0,5 l) – 140 zł
  • Butelka irańskiego wina z winogron przemysłowych (u Ormian w Isfahanie, 0,75 l) – 90 zł

Atrakcje turystyczne

  • Wejście do pałacu Golestan w Teheranie – 6 zł
  • Persepolis (cały kompleks + muzeum) – 5 zł
  • Grób Hafeza w Shiraz – bezpłatny
  • Wieża Milad (taras widokowy) – 9 zł
  • Kapsuła teleferyku nad Teheranem (Tochal) – 8 zł w jedną stronę
  • Prywatny przewodnik anglojęzyczny na cały dzień w Kashanie – 100 zł
  • Rejs łódką po rzece Zayandeh Rud w Isfahanie (30 min) – 6 zł
  • Łódka na wyspę Kish (2 h, snorkeling) – 25 zł
  • Wejście na lokalny mecz piłkarski (Pro League) – 0,50 zł

Zakwaterowanie

  • Łóżko w dormitorium w hostelu młodzieżowym w Teheranie – 20–25 zł
  • Pokój dwuosobowy w tradycyjnym hoteliku w Kashanie (śniadanie, patio) – 70–90 zł
  • Apartament z kuchnią na booking.com w Isfahanie (centrum) – 110–130 zł
  • Luksusowy 5-gwiazdkowy hotel w Kish (all inclusive bez alkoholu) – 400 zł
  • Nocleg w domu lokalnej rodziny (organizowane przez Couchsurfing – w teorii nielegalne, w praktyce powszechne) – darmowy, ale obdarowuje się drobnymi upominkami (30–40 zł)
  • Obozowisko na pustynni Maranjab (namiot, kolacja, śniadanie, transport z Kashanu) – 60 zł

Street food

  • Sambose (paszteciki z ziemniakami) – 0,40 zł/sztuka
  • Falafel w chlebie somun z sosem sezamowym – 1,20 zł
  • Ćczyab (irajski odpowiednik hamburgera) – 2 zł
  • Kebab drobiowy z grilla (juje kebab) – 2,50 zł
  • Placki ziemniaczane latke – 0,80 zł
  • Lody saffronowe w waflu – 1 zł
  • Orzechy pistacjowe prażone 100 g – 2 zł

Rozrywka

  • Kino (bilet normalny) – 3 zł
  • Teatr tradycyjny ta’zieh (sezon Muharram) – 1 zł
  • Bilard 1 h – 8 zł
  • Wejście na stok narciarski Dizin (1 dzień karnet) – 45 zł
  • Wypożyczenie nart komplet – 60 zł/dzień
  • Koncert z muzyką klasyczną perską (Teheran, salony prywatne) – 15–20 zł

Wynajem samochodu

  • Peugeot 206 z klimatyzacją, 24 h, bez limitu km – 90 zł
  • SUV Toyota RAV4 – 180 zł/dzień
  • Kaucja (blokada na karcie kredytowej – w praktyce gotówka) – 600–800 zł
  • Ubezpieczenie OC wliczone, AC +100% ceny
  • Cena benzyny na przejazd 1000 km – ok. 50 zł

Karta SIM

  • starter Irancell (najlepszy zasięg dla turystów) – 3 zł
  • Pakiet 30 GB na 30 dni – 15 zł
  • Doladowanie 5 GB – 4 zł
  • Prędkość LTE w dużych miastach 40–60 Mb/s, na pustyni brak

Przedłużenie wizy

  • Wiza 30-dniowa na lotnisku – bezpłatna dla Polaków (od 2023)
  • Przedłużenie o kolejne 30 dni w policji imigracyjnej – 6 zł
  • Przedłużenie o 60 dni – 12 zł
  • Opłata agencyjna, jeśli zlecasz hostelowi – 10 zł

Inne wydatki

  • Pranie 1 kg w pralni samoobsługowej – 1,50 zł
  • Książka po angielsku (second-hand) – 8–12 zł
  • Farby do malowania miniatur w Esfahanie (zestaw) – 15 zł
  • Perski dywan 1 m² (wełna, 300 tys. węzłów) – 600 zł (po targowaniu)
  • Koperta perska (suknia wieczorowa) dla kobiet – 80–120 zł
  • Zaświadczenie lekarskie na wyjazd (jeśli zatrudniasz się online) – 20 zł
  • Godzina internetu w kafejce – 0,80 zł
  • Skaner na lotnisku (drony, powerbanki) – 2 zł

Regiony i różnice cenowe

Teheran to najdroższe miasto kraju – ceny noclegów są tu wyższe o 30–40% niż w Isfahanie, a obiad w knajpie przy Enqelab Square kosztuje dwa razy tyle co w Yazd. Za to właśnie w stolicy najłatwiej znaleźć luksus: rooftop bary z widokiem na góry, sushi bezalkoholowe, butiki z zachodnimi markami. Na południu, w Shiraz i Bandar Abbas, owoce są jeszcze tańsze – za kilogram mango zapłacisz 0,50 zł, banany 0,40 zł. Na pustynnych szlakach Yazd–Kerman za to woda butelkowana drożeje o 50%, bo transport kosztuje. Wyspiarski Kish w Zatoce Perskiej to irańskie „Dubaj dla klasy średniej”: hotele 5-gwiazdkowe, centra handlowe, ale też darmowa strefa VAT – elektronika jest więc o 10% tańsza niż w Teheranie. W górskim Tabriz, blisko granicy z Azerbejdżanem, kebaby kosztują tyle co w Polsce (15 zł), bo wołowina jest eksportowana, a lokalnych turystów stać. Najtaniej jest na wschodzie – w Mashhadzie, gdzie pielgrzymi przyjeżdżają do świątyni imama Rezy; konkurencja o klienta sprawia, że pokój z łazienką znajdziesz za 40 zł, a obiad za 8 zł.

Na trasach backpackerskich – Kashan, Abyaneh, Garmeh – ceny zakwaterowania rosną o 20% w weekend, bo Irańczycy sami podróżują krajowo. W wiosce Masuleh, gdzie domy łączą dach z chodnikiem, wpisane jest ograniczenie liczby łóżek; hostel potrafi podbić cenę z 35 zł do 65 zł, bo po prostu nie ma alternatywy. W lutym, podczas święta Nowruz, wszystko idzie w górę o kolejne 30–50%; warto rezerwować z miesięcznym wyprzedzeniem albo – odwrotnie – przyjechać tydzień po świętach, gdy ceny wracają do normy.

Porównania regionalne i praktyczne lifehacki

Jeśli jechałeś wcześniej do Turcji, wyobraź sobie, że Iran to taka Turcja sprzed dwudziestu lat – bez masowej turystyki, z cenami niższymi o połowę. Kebab w Stambule 25 zł, w Isfahanie 10 zł. Hotel w Kappadocji 180 zł, w Tabriz 70 zł. W porównaniu z Gruzją – Iran jest nieco droższy w transporcie (bilety kolejowe w Gruzji 2 razy tańsze), ale tańszy w jedzeniu i o połowę w noclegach. W stosunku do Armenii – poziom cen podobny, ale w Iranie dostajesz lepszy standard za te same pieniądze. W porównaniu z arabskimi krajami Zatoki – Iran to bajkowy discount: obiad w Dubaju 80 zł, w Teheranie 15 zł, a atrakcje turystyczne kosztują ułamek cen emirackich.

Lifehack #1: jedz tam, gdzie kelner nie mówi po angielsku – ceny spadają o 30%.

Lifehack #2: kupuj owoce po 16:00 – stragany wyprzedają towar przed zamknięciem, targujesz się łatwiej.

Lifehack #3: wypłacaj dolary w Polsce, wymieniaj w Iranie – kantory dają lepszy kurs niż polskie kantory internetowe.

Lifehack #4: korzystaj z aplikacji Snapp zamiast taksówek ulicznych – ceny są sztywne, nie trzeba się targować. 

Lifehack #5: noś portfel z dwoma przegródkami – do jednej wkładasz małe banknoty (50 000, 100 000 IRR), do drugiej grubasy (500 000, 1 000 000 IRR); dzięki temu nie pokazujesz sprzedawcy grubego stosu, gdy pytasz o cenę.

Warto też wiedzieć, że napiwki nie są obowiązkowe, ale kelner wystawi rachunek na 5% wyższy „za serwis”. Jeśli zostawisz drobne – uśmiech gwarantowany. W meczetach i muzeach nie płaci się za zdjęcia telefonem, ale lustrzanka może kosztować 2–3 zł. Za to drona lepiej nie wprowadzać – mandat od strażników rewolucyjnych może sięgać 1000 zł. I ostatnia sprawa: ubezpieczenie travel praktycznie nie działa w Iranie, bo większość firm europejskich ma klauzule sankcyjne. Wyjątek robią: Signal Iduna (dodatek „Iran”) oraz lokalny Bimeh Markazi – polisę kupisz na lotnisku za 25 zł na dwa tygodnie.